| List |

Joanno, 
Po moim ostatnim obrazie dla Ciebie (tym sprzed paru lat) - zdecydowałem się namalować jeszcze jeden. Obraz ten, po zakończeniu pracy, został wypuszczony w przestrzeń i rozpuścił się w czystej łunie horyzontu. Trwa tam niezależnie ode mnie i nie ma już ze mną nic wspólnego. Nie jest więc czymś, co należy łączyć z moją osobą - bo wtedy rozwiewa się niczym złudzenie.

Jeśli chciałabyś kiedykolwiek przybliżyć sobie jego widok, szukaj go - kontemplując w spokoju 
i harmonii - gdzieś w dali widnokręgu. W ten sposób go możesz przywołać. Im zaś dłużej będziesz 
to robić, powinien wydawać się piękniejszy, bo i przez kontemplację - piękniejsze stanie się Twoje życie. Gdy, zaś życie jest ponure i szare, blakną nawet najwspanialsze dzieła artystów pokroju Claude'a Moneta. 

Obraz ten jest ściśle związany z ziemią i sprawami ziemskimi - ma służyć dobrym relacjom 
z bliskimi, odnalezieniu szczęścia, miłości - a jeśli już ją znalazłaś, podtrzymaniu jej w ciężkich chwilach. Każdy z kolorów użytych farb - ma za zadanie przypominać, byś zawsze podążała ścieżką serca, w zgodzie ze sobą i szczerze obranymi celami - transformując negatywne emocje, złe wspomnienia (odpadki - jakimi karmi nas rzeczywistość) - w dobrą energię.

Szczerze życzę Ci powodzenia na Twojej Drodze Życia, dużo Szczęścia, Miłości

Zdrowia i pięknej samospełniającej się wizji.

Z Prema i Aum
Jakub